Zgłoś zdarzenie

Policyjna akcja w Pisarzowicach - foto


2017-08-06  |  komentarzy (9)

W Pisarzowicach, gdzie ostatnio zginął 26-letni motocyklista, policjanci śląskiego i bielskiego ruchu drogowego przeprowadzili dziś akcję „STOP BRAWURZE”. Celem działań była poprawa bezpieczeństwa w relacji kierowców samochodów i motocykli.

W pierwszym miesiącu tegorocznych wakacji życie na śląskich drogach straciło aż dziesięciu kierujących jednośladami. 31 lipca br. około godz. 2.30 na ul. Szkolnej w Pisarzowicach doszło do wypadku, w którym śmierć poniósł 26-letni motocyklista. Siła uderzenia wyrwała próg przepustu, a urwane przednie koło wraz z kawałkiem widelca znaleziono w zbożu około 30 m od miejsca wypadku (więcej o tym zdarzeniu pisaliśmy w artykule Tragiczny wypadek motocyklisty - foto).

Parking naprzeciw cmentarza

Dziś kaskadowe kontrole drogówki rozstawiono na ul. Bielskiej. - Zbyt duża liczba wypadków, w tym śmiertelnych, które wydarzyły się w ostatnim czasie obliguje nas do podjęcia zdecydowanych działań w kierunku poprawy bezpieczeństwa na drogach. Chcemy cieszyć się nie tylko tym, że motocykliści są na drogach, ale przede wszystkim, że poruszają się bezpiecznie. Nasze działania polegają na tym, aby sprawdzić, z jaką prędkością poruszają się motocykliści, skontrolować uprawnienia do kierowania jednośladami, a także stan techniczny motocykli. Chcemy uświadomić motocyklistom, że to, co piękne, jest jeszcze przed nimi, ale pod jednym warunkiem - ostrożnej i bezpiecznej jazdy bez nadmiernej brawury i niekonwencjonalnych zachowań - podkreślał st. asp. Tomasz Bratek z KWP w Katowicach.

Wszyscy zatrzymani kierowcy byli kierowani na parking naprzeciw cmentarza. - Nie można wybrać pomiędzy życiem i śmiercią. Człowiek umiera, a jego bliscy przychodzą go odwiedzać na cmentarz. Dlatego zdecydowanie warto się zastanowić, co można zmodyfikować w stylu naszej jazdy, by jak najdłużej cieszyć się życiem - dodał policjant ze śląskiej drogówki.

Na parking obok kościoła w Pisarzowicach dotarli byli motocykliści, którzy doznali trwałego uszczerbku na zdrowiu oraz rodziny ofiar wypadków.

Po wypadku wszystko się zmienia

 - Jeżdżąc motocyklem, miałem wypadek na obwodnicy w Żorach. Przyczyną wypadku była moja brawura, nadmierna prędkość na zakręcie oraz rozsypany piasek. Nałożenie się kilku czynników może skutkować wypadkiem i tak było w moim przypadku. Uderzyłem motocyklem w barierę. Niestety, zbyt wielu motocyklistów porusza się z nadmiernymi prędkościami i do nich kieruję mój apel - jeśli chcecie poszaleć, to proponuję, abyście wybrali się na tor. Najczęściej osoby, które spróbują swoich sił na torze, odpuszczają szaleństwa na ulicy. Tak jest zdecydowanie bezpiecznej i dla nich, i dla innych uczestników ruchu drogowego. Jeździłem na motocyklu sześć lat, ale praktycznie od dziecka na motorynce, skuterze i motorowerze. Od momentu wypadku w moim życiu zmieniło się wszystko. Dobrym przykładem są schody. Człowiek w pełni sprawny nie ma żadnych problemów z poruszaniem się po schodach, natomiast dla osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim ich pokonanie stanowi duże wyzwanie. Gdy nie ma poręczy, jest to niemożliwe - powiedział nam Patryk Chmielowiec z Rybnika.

"Spacer” po piętnastu latach

 - Wypadkowi uległem ponad 24 lata temu. Wtedy byłem jeszcze bardzo młodym chłopakiem, dwa tygodnie przed 18. urodzinami - mówi Janusz Świtaj z Jastrzębia Zdroju. - Zabrakło mi trochę wyobraźni. Dzień przed wypadkiem zamieniłem motocykl na inny. Ten, na którym jechałem, miał niesprawny przedni hamulec. To miało być naprawione… W moim motocyklu byłem przyzwyczajony do dobrego hamulca tarczowego, a tu mi go zabrakło. Uderzyłem w naczepę tira. Od tamtego czasu moje życie się zmieniło, wywróciło się o 180 stopni. Przewieziono mnie na OIOM, gdzie spędziłem ponad sześć lat. Po ciężkich trudach, gdy wyszedłem z krytycznego stanu zdrowotnego, w 1990 roku wróciłem do domu, przeleżałem uwięziony na ósmym piętrze przez kolejne osiem lat. Dopiero po piętnastu latach takiego „życia”, leżąc całkowicie w bezruchu i podłączony do respiratora, otrzymałem specjalistyczny wózek inwalidzki i mogłem wyjść na pierwszy „spacer” do sklepu i z powrotem. Od 2007 roku otrzymałem większe wsparcie ze strony Fundacji „Mimo Wszystko” pani Anny Dymnej. Mam do pomocy asystenta, który w swoich godzinach pracy wyręcza mnie i moich rodziców, którym z racji wieku brakuje już sił, w różnych prostych czynnościach. Chciałbym przestrzec osoby, które nie stosują się do przepisów ruchu drogowego, aby poruszały się prawidłowo, przede wszystkim z wyobraźnią i ograniczonym zaufaniem do innych kierowców, żeby ta jazda była bezpieczna.

 - Niestety, nie mam już swojego oddechu. Teraz przy życiu utrzymuje mnie respirator. Gdyby się zatrzymał, funkcjonowałbym dwie, trzy minuty i na tym koniec. Motocyklisto, zastanów się i wybierz bezpieczną jazdę, bez brawury, wypadku i wszystkich kłopotów z tym związanych - dodał były motocyklista.

Tekst i foto: Mirosław Jamro

Wydarzenie wyświetlono 12050 razy


Galeria:














Najnowsze artykuły:
2017-08-14
Pijany siedział na krawędzi dachu - foto
Dwa zastępy straży pożarnej z JRG1, pogotowie ratunkowe oraz policję wysłano po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, iż na krawędzi dachu budynku przy ul. Grażyny w Bielsku-Białej siedzi mężczyzna. Desperata uratowali policjanci.
więcej
2017-08-13
Znieważył policjantów na służbie
Ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał 26-letni mężczyzna, który w nocy z piątku na sobotę znieważył policjantów na ul. Wzgórze w Bielsku-Białej. Po zatrzymaniu przez policjantów młodzieniec oddał mocz we własne spodnie.
więcej
2017-08-13
Obywatelskie ujęcie nietrzeźwego - foto
Ponad 2,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca subaru, który poruszał się ul. Kwiatkowskiego w Bielsku-Białej. Mężczyznę ujął kierowca innej osobówki.
więcej
Komentarze:


  

niezarejestrowany - mufka 2017-08-07 08:15
Kobiety też mają probelm z wyobraźnią. Uważam że głupota jest niezalezna od płci.
niezarejestrowany - Gość 2017-08-07 06:30
Problemem jest tylko brak wyobraźni pewnej części mężczyzn. Po prostu rozpędzając się tak bardzo nie rozumieją do czego to może prowadzić. Problem w tym, że taki facet nie ma wyobraźni i lubi się rozpędzać. Takich facetów jest najwięcej, więc statystyki będą rosnąć.
tzok 2017-08-06 22:53
Pan Patryk Chmielowiec dobrze mówi... tylko gdzie te tory? Dlaczego w tak dużym mieście jak Bielsko nie ma ani jednego toru? Najbliższy tor to Silesia Ring w Kamieniu Śląskim.
niezarejestrowany - Ffhj 2017-08-06 21:08
To tak jak na paczkach papierosów pokazują czym to grozi efekt ludzie i tak palą
niezarejestrowany - Polka 2017-08-06 21:01
może zamiast robić akcję w jakichś Pisarzowicach TELEWIZJA POLSKA weźmie się za realizację SWOJEJ MISJI !!!!!!!!!!
Był niedawno bardzo dobry spot dotyczący zapinania pasów ..... młodzi ludzie jadą z kina itd ...... zniknął z ekranów. Tak wiem liczy się kasa bo można w to miejsce wcisnąć REKLAMĘ ..... czlowiek się nie liczy .......
niezarejestrowany - nina 2017-08-06 20:00
Janusz zgadzam sie ze powinno byc wiecej patroli ale dla mnie widok pana z respiratorem jest najlepsza motywacja chociaz ja nigdy na motorze nie jezdziłam wiec uwazam ze takich akcji z udziałem osob na wozkach inwalidzkich powinno byc jak najwiecej
niezarejestrowany - bb zl 2017-08-06 16:38
Cyrk? Może niektórzy muszą zobaczyć czym kończy się zabawa w nieśmiertelnych? A hordy pijaków? Jestem za. Kosztem korków, notoryczne masowe kontrole wszystkich przejeżdżających. Niestety ale na razie nie wymyślono mierników głupoty a też by się przydało do eliminowania ich z dróg. Nie trzeba być pod wpływem by nie zachowywać się racjonalnie.
niezarejestrowany - dr joint 2017-08-06 16:36
Polacy to naród, który nie potrafi korzystać z wolności. Odrobina swobody oraz konieczność wzięcia odpowiedzialności za swoje działania kończy się tragedią.
niezarejestrowany - Janusz 2017-08-06 16:29
A nie lepiej zamiast urządzać cyrk wziąć się do pracy i zatrzymać te hordy jeżdżących po drogach pijaków?
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012-2014
Wykonanie: Tomasz Kwaśny      Grafika: Mateusz Godzic